REKLAMA

Federacja Młodzieży Walczącej „Kolno-Bug”. Ujawnienie i likwidacja grupy

14:07, 08.04.2017 |
REKLAMA

W województwie łomżyńskim po wprowadzeniu stanu wojennego nie utworzono nielegalnych struktur młodzieżowych. Mogło to wynikać m.in. z braku na jego terenie zarówno uczelni wyższych, jak też ośrodka kierującego działalnością związkową (Grajewo wchodziło w skład Regionu Białystok, pozostałe ośrodki – Regionu Mazowsze). Sytuacja zaczęła zmieniać się pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy powstały dwie struktury FMW.

Ujawnienie pierwszej z nich wiąże się z dniem 8 kwietnia 1987 r., kiedy funkcjonariusz Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Kolnie przekazał do miejscowej Służby Bezpieczeństwa kartkę otrzymaną od dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 2, o treści wskazującej na istnienie na terenie placówki nielegalnej organizacji młodzieżowej1. Dyrektor zabrał kartkę dzień wcześniej z parapetu na korytarzu, gdzie zostawili ją, próbując się jej pozbyć na jego widok, uczniowie Adam Alicki i Adam Zadroga. Były na niej napis „Kolno Oddział FMW »Buk«”2 i cztery pseudonimy wraz z latami urodzin. Podczas rozmów z dyrektorem chłopcy nie przyznali się do jej napisania, lecz twierdzili, że znaleźli ją w pobliżu śmietnika. Podobnie zeznawali też początkowo podczas rozmów z funkcjonariuszem RUSW w Kolnie mł. chor. Stanisławem Ogonkiem. Ostatecznie do wstąpienia w szeregi Federacji Młodzieży Walczącej „Solidarność” przyznał się Alicki, który też opisał całe zdarzenie na korytarzu3.

10 kwietnia funkcjonariusze SB z Kolna pod nadzorem Wydziału III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Łomży założyli sprawę operacyjnego rozpracowania, której nadali kryptonim „Bug”. W wyniku podjętych działań ustalono, że grupa uczniów z Kolna stworzyła nieformalny związek, któremu nadała nazwę Federacja Młodzieży Walczącej Oddział „Bug”.

Celem rozpoczętego rozpracowania było ustalenie nazwisk członków związku, rozpoznanie dotychczasowej działalności i powiązań z osobami należącymi wcześniej do NSZZ „Solidarność”. Funkcjonariuszem wnioskującym o wszczęcie sprawy był ppor. Józef Gabryś, a pod wnioskiem podpisali się też zastępca szefa RUSW do spraw SB w Kolnie ppor. Tadeusz Krejszeff i zastępca naczelnika Wydziału III WUSW w Łomży kpt. Włodzimierz Olszewski4.

Już na początku prowadzenia sprawy ustalono, że grupą FMW kierował pochodzący z Łomży i mieszkający na stancji uczeń I klasy Liceum Zawodowego w Kolnie Bogdan Śliwowski „Żbik”. Oprócz niego w skład grupy wchodzili także zamieszkali w Kolnie: Adam Zadroga „Serwal”, Adam Alicki „Gepard”, Robert Ciołkowski „Skrzela” i Robert Pomichowski „Szakal”, którzy byli uczniami wspomnianej Szkoły Podstawowej nr 25. Pomysłodawcą grupy utworzenia był Śliwowski, do którego we wrześniu 1986 r. dołączył Pomichowski, a w marcu i kwietniu 1987 r. pozostali. Według funkcjonariuszy SB, organizacja ta miała na celu prowadzenie działalności antyradzieckiej i antykomunistycznej.

Chłopcom działającym w niej zarzucono dążenie do zakłócenia porządku publicznego poprzez zrywanie czerwonych flag, malowanie znaków Polski Walczącej w miejscach publicznych, wybijanie szyb w oknach. Oskarżano ich także o przygotowania do zakłócenia obchodów pierwszomajowych w Kolnie, do czego miały im posłużyć domowej roboty granaty z kwasem siarkowym i flaga biało-czerwona z namalowanym na niej orłem w koronie (projekt orła sporządzony był na kalce technicznej).

Dodatkowym czynnikiem obciążającym Śliwowskiego okazały się znalezione u niego podczas rewizji opaska biało-czerwona oraz znaczek i proporczyk NSZZ „Solidarność”. W trakcie tzw. rozmów profilaktyczno-ostrzegawczych6 członkowie grupy przyznali się także do namalowania w październiku 1986 r. znaku Polski Walczącej na filarach przy wejściu do budynku SP nr 2 (wykonał go Pomichowski). Dalsze działania miały zmierzać do ustalenia nazwisk ewentualnych nieujawnionych jeszcze członków grupy, jak też ich powiązań z osobami dorosłymi.

Ponadto o ujawnieniu tej grupy poinformowane zostały wojewódzkie władze partyjne i administracyjne. Inspiracją do jej utworzenia była audycja Radia Wolna Europa z sierpnia 1986 r. poświęcona działalności Federacji Młodzieży Walczącej oraz chęć wyrobienia przez młodych konspiratorów autorytetu wśród kolegów. Okolicznością łagodzącą był fakt, że do tego momentu SB nie interesowała się żadnym z rodziców chłopców z organizacji w Kolnie7.

Opracowany 15 kwietnia Plan czynności i przedsięwzięć operacyjnych w sprawie operacyjnego rozpracowania kryptonim „Bug” LO-9463 przewidywał m.in. wykorzystanie sieci informatorów, do której zaliczono TW „Kaśka” LO – 8998, TW „ORT” LO – 8962, TW „Irek” LO – 1851, oraz kontakty służbowe w osobach dyrektorów wspomnianych szkół: Jana Grygę i Bronisława Szymańskiego. Pozostałe czynności przewidywały zarówno poznanie struktury grupy, jak też dotychczasowej i planowanej działalności. Obiektem zainteresowania SB stali się również rodzice uczniów. W przypadku tych dorosłych – oprócz podstawowych danych osobowych – zamierzano ustalić także ich przynależność organizacyjną, opisać postawę społeczno-polityczną, powiązania z duchowieństwem, światopogląd oraz stosunek do istniejącego systemu, w tym do MO i SB. Zaplanowano również przeprowadzenie z nimi rozmów profilaktyczno-ostrzegawczych. Wśród postawionych zadań znalazło się także doprowadzenie do napiętnowania grupy konspiratorów przez kierownictwa szkół oraz – przy współudziale inspektora oświaty i wychowania – wyczulenie nauczycieli, przede wszystkim przedmiotów humanistycznych, na częstsze omawianie tematów dotyczących korzyści ze współpracy z ZSRR w najnowszej historii Polski8. Śliwowskim zajął się WUSW w Łomży, ustalając, że jego matka chociaż wierząca nie utrzymywała kontaktów z duchownymi i ani nią, ani ojczymem nie interesował się Wydział III9.

Elementem realizacji wspomnianego planu była także informacja przekazana SB na początku maja przez TW „Irek”. Według niego, sprawa wykrycia nielegalnej organizacji młodzieżowej stanowiła częsty temat rozmów prowadzonych w SP nr 2, co wynikało m.in. z tego, że nigdy wcześniej nie doszło tam do podobnego wydarzenia. Szczególnie podkreślano zachowanie ścisłej tajemnicy przez uczniów należących do tej organizacji. Ich samych TW „Irek” określił jako przeciętnych i nieangażujących się w prace społeczne10.

Do sprawy tej odniósł się ponownie w informacji przekazanej aparatowi bezpieczeństwa 12 czerwca, podkreślając coraz mniejsze zainteresowanie środowiska szkolnego opisywanymi wydarzeniami. Dawni członkowie wykrytej organizacji nie utrzymywali ze sobą kontaktu (Pomichowski np. rozpoczął naukę w Zasadniczej Szkole Drzewnej w Łomży) i nie próbowali jej reaktywować. Pozostawali też pod stałym nadzorem wychowawców11.

Co ciekawe, nawet w materiałach SB stwierdzono, że nieletni członkowie tej grupy w zasadzie nie przeprowadzili żadnych aktów przeciw władzom, zarzucono im jednak utrzymywanie ścisłej konspiracji zarówno w miejscu zamieszkania, jak i szkole. Struktura i sposób działania grupy zostały, zdaniem funkcjonariuszy, zaczerpnięte z literatury wojennej i szpiegowskiej dotyczącej II wojny światowej12. Warto tutaj zaznaczyć, że wszystkie praktycznie zarzuty stawiane tym chłopcom pozostawały w sferze przygotowań i domysłów oraz nie wiadomo, czy w ogóle kiedykolwiek byłyby one zrealizowane. Bez względu na to potraktowano ich jak osoby przygotowujące się do akcji wymierzonej w ustrój PRL.

W ramach działań prowadzonych wobec Bogdana Śliwowskiego SB zasięgnęło też opinii jego wychowawcy Mariana Parzycha. Określił go jako ucznia mającego predyspozycje organizatorskie, czego dowodem było powierzenie mu przez klasę po raz drugi funkcji gospodarza klasy. Podkreślił jego skromność i otrzymanie oceny wyróżniającej ze sprawowania, co z pewnością przemawiało na jego korzyść13. Równie pozytywne opinie wystawiła wychowawczyni Robertowi Ciołkowskiemu oraz Adamowi Zadrodze i chociaż wspominała o drobnych kłopotach wychowawczych, były one, według niej, wynikiem braku dostatecznej uwagi ze strony rodziców. Wskazywała na ich duże możliwości, jeżeli chodziło o poprawianie wyników nauki14. Prawdziwą laurkę wystawiła też Adamowi Alickiemu Urszula Karwowska15. W przypadku tych opinii można stwierdzić, że albo było tak w rzeczywistości, albo nauczyciele starali się nie wyrządzić krzywdy swoim wychowankom.

3 października 1987 r. działania związane z wykryciem grupy omówił z inspektorem oświaty i wychowania w Kolnie Ireneuszem Skrodzkim ppor. Józef Gabryś. Przewidywały one poruszenie tego problemu podczas odpraw z nauczycielami poszczególnych szkół w podległym mu rejonie16. Do końca października funkcjonariusze przeprowadzili także, w obecności rodziców i wychowawców, rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze z uczniami, zbierając od nich zobowiązania do zaniechania dalszej działalności. Rodzice obiecali zwiększyć nadzór nad postępowaniem i wychowaniem dzieci. Zniszczyli też przedmioty zatrzymane w trakcie dokonanych rewizji. Sprawa ta była omawiana również na lekcjach wychowawczych w szkołach średnich i podstawowych. Szczególny nacisk w tym wypadku kładziono na „szkodliwość społeczną” wynikającą z funkcjonowania takich grup.

Oczywiście celem było niedopuszczenie do powstawania ich w przyszłości. W podsumowaniu sprawy stwierdzono: „Przeprowadzone czynności operacyjno-profilaktyczne przez tutejszą SB i nauczycieli doprowadziły do ujawnienia i likwidacji grupy »Bug« oraz do neutralizacji dalszego oddziaływania jej członków na pozostałą młodzież szkolną”. Nie zrezygnowano jednak z kontroli młodych konspiratorów i ich środowiska, kontynuując ją w ramach sprawy obiektowej o kryptonimie „Bakałarz”. Pod dokumentem podpisali się ppor. Józef Gabryś, por. Tadeusz Krejszeff i naczelnik Wydziału III WUSW kpt. Janusz Gwardiak17.

W ocenie prawnej materiałów tej sprawy z 20 stycznia 1988 r. stwierdzono, że popełnione przez uczniów czyny naruszały zapisy art. 52 a, ustęp 1, pkt 5 k.w. (Kodeksu Wykroczeń). Postawienie chłopców przed kolegium uniemożliwiało jedynie to, że nie skończyli oni siedemnastu lat, w związku z czym nie można było pociągnąć ich do odpowiedzialności. Autor oceny, starszy inspektor Wydziału Śledczego WUSW w Łomży por. Bogumił Ciborowski, uznał w podsumowaniu, że rozmowy przeprowadzone z członkami grupy w obecności ich rodziców były dla nich wystarczającą przestrogą. Kontynuowanie rozpracowywania uważał za bezcelowe, uznał też, że dalsze działania operacyjne powinny być prowadzone w ramach innych spraw obiektowych18. 10 marca 1988 r. funkcjonariusze RUSW w Kolnie sporządzili wniosek o zakończenie sprawy operacyjnego rozpracowania „Bug”. Zatwierdzili go naczelnik Wydziału III WUSW w Łomży kpt. Janusz Gwardiak oraz zastępca szefa WUSW do spraw SB płk Jerzy Panasewicz. Podejmując wspomnianą decyzję, stwierdzili, iż w związku z tym, że członkowie FMW Oddział „Bug” nie ukończyli siedemnastu lat, nie należało rejestrować ich w kartotece MO oraz zastrzegać wydania paszportu. Wskazywano natomiast na możliwość wykorzystania sprawy do celów szkoleniowych19.

Prawdopodobnie funkcjonariusze SB uważali, że było to ich sukces, ponieważ w ten sposób nie dopuścili do „obalenia ustroju i wrogich wobec socjalizmu działań”. Przykład ten wskazuje jednak przede wszystkim na szeroki zakres inwigilacji społeczeństwa przez aparat bezpieczeństwa pod koniec lat osiemdziesiątych. Możemy też dzięki temu zobaczyć, że dla SB nie było spraw nieważnych i błahych.

Krzysztof Sychowicz

Tekst jest fragmentem większej publikacji autora: „Federacja Młodzieży Walczącej w regionach białostockim i łomżyńskim”

______________________________________________

1AIPN Bi, 05/126, Meldunek nr 17 o założeniu SOR nr ewidencyjny LO-9463 krypt. „Bug”, Kolno, 9 IV 1987 r., k. 4.

2 Tak w oryginale na kartce zabranej uczniom została zapisana nazwa organizacji.

3 AIPN Bi, 05/126, Notatka urzędowa mł. chor. Stanisława Ogonka RUSW w Kolnie, Kolno, 8 IV 1987 r., cz. 2, k. 1–1v.

4 Ibidem, Wniosek o wszczęcie SOR krypt. „Bug”, Kolno, 10 IV 1987 r., k. 2–2v.

5 Zadroga, Alicki i Ciołkowski byli uczniami kl. VII, a Pomichowski kl. VIII SP nr 2, ich zaangażowanie w działalność organizacji szkolnych określono jako „przeciętne”. W związku ze zbieraniem informacji o grupie przeprowadzono także rozmowę ze szkolnym pedagogiem Hanną Serafin (ibidem, Notatka służbowa dotycząca członków nielegalnej organizacji FMW w Kolnie, Kolno, 11 IV 1987 r., cz. 2, k. 21).

6 Składali oni wówczas na piśmie oświadczenia dotyczące zarówno okoliczności wstąpienia do FMW, jak też swej działalności, co do której – jak wskazuje treść oświadczeń – nie do końca byli uświadomieni (ibidem, Oświadczenie Roberta Ciołkowskiego, 8 IV 1987 r., Kolno, cz. 2, k. 3–4v). Zadroga konsekwentnie nie przyznawał się do związku ze skonfiskowaną notatką i przynależności do nielegalnej grupy. Przyznał się i złożył oświadczenie dopiero po przedstawieniu mu przez funkcjonariusza faktów działalności w FMW, był też przesłuchiwany w komisariacie MO (ibidem, Oświadczenie Adama Zadrogi, Kolno, 8 IV 1987 r., cz. 2, k. 5–6v).

7 AIPN Bi, 05/126, Notatka służbowa zastępcy nacz. Wydziału III WUSW w Łomży dotycząca ujawnienia nielegalnej organizacji młodzieżowej na terenie miasta Kolna, 9 IV 1987 r., k. 7–8; ibidem, Meldunek nr 17 o założeniu SOR nr ewidencyjny LO-9463 krypt. „Bug”, Kolno, 9 IV 1987 r.,  k. 4–5.

8 Ibidem, Plan czynności i przedsięwzięć operacyjnych w SOR krypt. „Bug” LO-9463, Kolno, 15 IV 1987 r., k. 10–12.

9 Ibidem, Pismo zastępcy nacz. Wydziału III WUSW w Łomży do zastępcy szefa RUSW ds. SB w Kolnie, Łomża, 18 V 1987 r., cz. 2, k. 23–23v.

10 AIPN Bi, 008/724/2, Informacja nr 4/87 TW „Irek”, Kolno, 2 V 1987 r., k. 77.

11 Ibidem, Informacja TW „Irek” nr 5/87, Kolno, 12 VI 1987 r., k. 78.

12 AIPN Bi, 05/126, Meldunek nr 40/87 o zakończeniu SOR nr ewidencyjny LO-9463 krypt. „Bug”, Kolno, 30 X 1987 r., k. 13v.

13 Ibidem, Opinia wychowawcy kl. II LZ Mariana Parzycha, Kolno, 24 IX 1987 r., cz. 2, k. 28.

14 Ibidem, Opinia o uczniu SP nr 2 Robercie Ciołkowskim, b.d., cz. 2, k. 31; ibidem, Opinia o uczniu SP nr 2 Adamie Zadrodze, b.d., cz. 2, k. 32.

15 Ibidem, Opinia o Adamie Alickim, b.d., cz. 2, k. 33.

16 Ibidem, Notatka służbowa ppor. Józefa Gabrysia, Kolno, 3 X 1987 r., cz. 2, k. 34.

17 Ibidem, Meldunek nr 40/87 o zakończeniu SOR nr ewidencyjny LO-9463 krypt. „Bug”, Kolno, 30 X 1987 r., k. 13v–14.

18 Ibidem, Ocena prawna materiałów SOR krypt.„Bug”, Łomża, 20 I 1988 r., cz. 2, k. 35v.

19 Ibidem, Wniosek o zakończenie SOR krypt.„Bug”, Kolno, 10 III 1988 r., k. 3.

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

tw Jacektw Jacek

3 3

A o mnie nie ma ani słowa?, szkoda tak się starałem zaistnieć w Bakałarzu. A mówiłem -chłopaki nie niszczcie tych papierów w Kolnie, to zapiszę się do historii. A tak nic, jedynie ślad został w Łomży i Białym :( dobre i to... 16:47, 08.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rysyrysy

10 2

Z artykułu wynika, że to dyrektor SP 2 jako pierwszy powiadomił bezpiekę o tych chłopakach. Brzydko tak donosić na własnych uczniów do bezpieczniaków. Trzeba było nie robić z tego afery, tym bardziej że komuna już wtedy powoli rozkładała się politycznie i gospodarczo (trauma po stanie wojennym, totalny kryzys gospodarczy, puste półki w sklepach, kartki na żywność i inne artykuły). Mógł ich postraszyć i wezwać rodziców, a tu było szybkie powiadomienie SB. Nieładnie. 18:48, 08.04.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

a coa co

9 1

a co miał się sam podstawić - dziecięca konspiracja - komu służy artykuł Andrzejowi 22:31, 09.04.2017


antykomuna432antykomuna432

6 2

W 1987 r. chyba tylko idiota zauroczony marksizmem lub fanatyk komunistyczny mógł jeszcze wierzyć w "najlepszy ustrój na świecie", "demokrację ludową" i w "wielką przyjaźń ZSRR wobec Polski". Duża część nawet tych z KC PZPR była świadoma szybkiej degeneracji tego systemu. 21:01, 08.04.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

anzelmanzelm

1 4

Jacka drapnęli bo przeskrobał. 18:08, 09.04.2017


ww

0 0

Co ty myślisz że mało jest takich idiotów co do tej pory chodzą i bąkają że komuna to taka dobra była?
00:33, 03.08.2017


nomenklaturanomenklatura

7 4

Jak bym stawiał oceny to dla ówczesnego dyrektora SP2 niedostateczny, a dla Pani Urszuli Karwowskiej celujący i wielki szacunek za obronę tych dzieciaków i cywilną odwagę w tych trudnych czasach. 14:42, 09.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TEDTED

4 1

Nie ma co. W porę wykryto grupę realnie mogącą doprowadzić do upadku PRL. Swoją drogą jak słabe jest państwo, które boi się licealistów i z nimi walczy. 18:05, 09.04.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

temidatemida

2 5

widocznie nasi apartczycy z SB chcieli wykazać się wielkim "sukcesem" w wykryciu próby obalenia ustroju PRL 08:01, 10.04.2017


temidatemida

6 4

Bardzo dobrze że już niedługo wszystkim SB-kom rząd zmniejszy ich sowite emeryturki do najniższej. Nareszcie. Powinni to zrobić już w 1989 r. Ci co faktycznie walczyli z komuną i narażali życie i zdrowie dzisiaj mają jako schorowani staruszkowie male emerytury i żyją na granicy biedy, a byli esbecy mają wypasione świadczenia od kilku do kilkunastu tysięcy zł miesiecznie. I to im przecież zapewniła demokratyczna Polska, której ludzie gen. Kiszczaka nie chcieli i ją brutalnie zwalczali. Jest jednak może sprawiedliwość dziejowa. Szkoda tylko że tak późno Temida zadziałała. 07:54, 10.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SbekiSbeki

6 2

Mam zagadke. Co to jest pojawia się i znika?
Odpowiedź jest prosta: komentarze na kolniaku :D
Znów bawcie się w cenzorów panowie?
Możecie kasować komentarze ale treści książki nie zmienicie, historii również 11:42, 10.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

J 8:32J 8:32

4 1

Cenzura choćby najbardziej skuteczna nie zniszczy prawdy historycznej zawartej w tej publikacji opartej na rzetelnej podstawie źródłowej. Pewne rzeczy są uniwersalne np. prawda, honor, sumienie, zasady moralne, itp. I tego należy się trzymać 12:13, 10.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

enver hodża enver hodża

2 2

Tak właśnie wyglądało tzw. obalanie komunizmu. SBeki zamienili się w biznesmenów a roboli z Solidarnośći wyrzucano z likwidowanych państwowych zakładów. Tak wyglądały lata 90 w RP III. Z jednej strony SBeki przejmowali majątek po państwowych firmach , a z drugiej potępiali "nowe" porządki po 89 roku. Bardzo sprytna operacja chłopców Cześka Kiszczaka. Kariery synków i córeczek ludzi resortu tkwi w cudownej mocy papierów wytworzonych przez kundli bezpieki. Śmierć komunie i SB !!!! 16:08, 10.04.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

WW

0 0

Ciekawe co za czerwone ścierwo daje kciuki w dół pod słowami prawdy. 00:35, 03.08.2017


temidatemida

3 3

Obalano to nie komunizm, a kolejne flaszki w Magdalence, te słynne toaściki Kiszczaka, Wałęsy, Michnika. Komunizm nie upadł to była transakcja wiązana: my wam (opozycji) kontrolowaną władzę a my wam (komunistom) nietykalność i uwłaszczenie. 16:53, 10.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

liberliber

3 0

Art. 54. Zasada wolności poglądów
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 08:45, 12.04.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© kolniak24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017